poniedziałek, 26 stycznia 2015

Wcale nie zimowy styczeń ;))

Witajcie po raz pierwszy w Nowym Roku! Ależ ciężko mi się ostatnio zmobilizować, żeby coś napisać i zrobić zdjęcia... Do pokazania mam ukończone na drutach ze dwa swetry, bluzkę, szalik na szydełku, uszyte woreczki, ale niechciejstwo trzyma MOCNO i się nie poddaje! ;)) 


Zimy u nas jak na lekarstwo, albo jest buro i ponuro, albo słońce świeci, ale błoto po kolana i jak tu nie narzekać w ten najokropniejszy miesiąc w roku, hę? ;))) Ale nic to, za chwilę już luty, najkrótszy miesiąc i szybko myk myk, będzie marzec i kwiecień, a potem MAJ i cudowna wiosna! :))) 


A tymczasem pokażę MOCNO energetyczny szalik w oranżu, dla odmiany szydełkowy:






Włóczka jakaś mi kompletnie nie znana, niemiecka, kupiona, o dziwo, w sklepie POCO (takim molochu z meblami i dodatkami do domu), całkowity akryl, ale mięciutka niesamowicie i w dodatku w motku jest całe 150 g za 11 zł. Miło, prawda? ;))) Szydełko nr 5 i kilka wieczorków, ażur łatwy, prosty i jakże przyjemny.





Zawinąć się można kilka razy dookoła, długość szala to 180 cm, szerokość 40 cm, a wzór z jakiejś gazetki, chyba z francuskiej, już nie pamiętam, bo przerysowałam sobie go dość dawno temu. 




W każdym razie kolor mocno energetyczny, tak jak styczniowe wschody słońca nad okolicznymi polami. :))




I na koniec jeszcze ciepła, podwójna czapka z włóczki Grundl, seria Visione, 50% Wełna Merino Superwash, 50% Akryl, akurat jeden motek wystarcza na jedną sporą czapkę, druty KP nr 4,5, a pod spód wszyłam drugą warstwę z innej wełenki, wszystko wykończone szydełkiem.



I tym ciepłym akcentem mówię państwu do widzenia oraz raz jeszcze dziękuję za wszystkie świąteczno-noworoczne życzenia, kartki i maile. :)))


Oby do wiosny! :))


środa, 31 grudnia 2014

Szczęśliwego Nowego 2015 Roku!! :))

Wszystkim tym, którzy tu jeszcze zaglądają, czytają, komentują oraz oglądają życzę: 


Udanego, spokojnego, szczęśliwego, pełnego ciekawych wyzwań i nowych odkryć 2015 roku, oby nam się...! :)))



Na sam koniec 2014 pokażę jeszcze ostatnie robótki - kapcie z włóczki Nepal Drops, wzór ze strony DROPS TUTAJ. Powstały już dwie takie pary, a niewykluczone, że będzie więcej, bo się podobają. :))







Oraz obrus z białej średnio-grubej bawełny Virginia, który powstał już jakiś czas temu na prezent dla mamy i czekał na okazję do wręczenia, a powstał dzięki ogromnej pomocy Zamotanej Lacrimy i dzięki jednej ze wspaniałych kobiet, która podesłała mi gazetkę "Anna" z tym wzorem. :))


Niestety, w przedświątecznym rozgardiaszu nie miałam czasu aby go dokładnie sfotografować, więc mam tylko jeden widok już w docelowym miejscu na stole, na który był przeze mnie dopasowywany. Rozmiar obrusu to 2,20 x 1,40 m, także ogrom pracy, ogrom nici, ponad tysiąc oczek w ostatnich rzędach do przerobienia i problemy z blokowaniem. ;))) Ale się udało! :)) Po dokładniejsze widoki zapraszam na bloga LACRIMY, pięknie sfociła wszystkie szczegóły.




Raz jeszcze życzę samego dobrego w nowym roku i do zobaczenia już w styczniu! :))



sobota, 20 grudnia 2014

Świątecznie :))

Na wszystkich blogach już pięknie, świątecznie, cudne dekoracje bożonarodzeniowe, choinki, pierniczki, światełka... Uwielbiam ten czas. :)) U nas też powoli do przodu: karteczki, jak nigdy, wysłane, kilka udało się nawet zrobić własnoręcznie. :)) Choinka ubrana (a nawet dwie, bo jedna na tarasie!), pierniczki upieczone i nawet obowiązkowy staropolski bigos już jest i sobie "dochodzi". :))





Zarówno choinka, jak i kartki wesołe, kolorowe, pełne WSZYSTKIEGO, bo tak ma być i juś! ;)))








Napisy od JOLAGG oraz COLORINY. :))

Uszyłam wielki świąteczny, czerwony obrus, z tego samego materiału poszewki na duże poduszki z szarymi paskami, a na małe jaśki - poszewki filcowe z filcowymi, grubymi serduchami, też w kolorystyce szaro - czerwonej (a te największe poduchy powstały już jakiś czas temu z tego samego materiału, którym są obite krzesła w jadalni):







Generalnie u nas czerwień na święta przewija się wszędzie. :))




Kilka dni było pięknych, mroźnych, pobieliło lekko trawy, drzewa, krzewy i ... wciąż kwitnące róże! ;))







Aż miło było patrzeć przez kuchenne okna przygotowując świąteczne przysmaki:




A teraz znów leje i wieje, ale nie ma co narzekać, bo słoneczko też się piękne pojawia i od razu chce się żyć, świętować i szykować. ;)))


Kochani, znikam teraz z bloga na jakiś czas, a wam serdecznie życzę: 


Zdrowych, pogodnych, wymarzonych świąt Bożego Narodzenia w szczęśliwym, rodzinnym gronie, może z odrobiną mrozu, może z odrobiną śniegu, świętujcie zdrowo i wracajcie zadowoleni na Nowy Rok! :))



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Prezentowane na stronie teksty oraz zdjęcia stanowią wyłączną własność autorki, a podlegając ochronie zgodnie z ustawą o prawach autorskich i prawach pokrewnych nie mogą być kopiowane, powielane ani rozpowszechniane w żadnej formie bez zgody właścicielki.