wtorek, 8 listopada 2011

Dobre Anioły są na tym świecie....

WITAJCIE. :)))


Czy wiecie, jak wyglądają Dobre Anioły? Czy wiecie, jak można człowiekowi przywrócić wiarę w sens tego, co robi? Jak spowodować, że zacznie znów wierzyć w ludzi i w to, że świat naprawdę nie jest tak do końca zły...? Jak spowodować, że zacznie wierzyć, iż ktoś o nim pamięta, że czeka, że lubi, że trzeba wracać, że nie można uciekać? Że zwyczajnie trzeba stawić czoło życiu, choćby nie wiem co się działo?! Nie wiecie? A ja już wiem. Od kilku dni wiem, jak wyglądają Najprawdziwsze Anioły. :)))


************************


To, co działo się w moim domu pewnego ciepłego, październikowego poranka, nie opiszą żadne słowa ani żadne zdjęcia. Po prostu. Ale mimo to choć trochę spróbuję. ;)) 


Najpierw dzieci wniosły do pokoju pakę wielkości Europy. Zdziwiona, że zamówione przez internet zakupy mogą mieć TAKIE gabaryty, zabrałam się do rozpakowywania... Mruczałam coś pod nosem, że to chyba jednak NIE MOJE zamówienie... W trakcie rozpakowywania wszystkiego oczy olbrzymiały mi do wielkości porządnych spodków, a usta się otwierały w totalnym zdziwieniu... Powoli zaczynałam rozumieć... :)))


Odebrało mi mowę, zdolność myślenia, najpierw przeżyłam SZOK, niedowierzanie, wzruszenie, radość i potem raz jeszcze SZOK, w końcu zwyczajnie się popłakałam... z radości, szczęścia i tej ogromnej dawki optymizmu, życzliwości, DOBRA i poparcia, jakie płynęło ze wszystkich słów kochanych dziewczyn, z ich przesyłek, kartek, prezentów, drobiazgów i listów... A było tego SZCZĘŚCIA ponad 20 kopert i co najmniej 100 KILO!! :)))






TAKIEJ akcji chyba świat blogowy jeszcze nie widział! :))) To było lepsze niż Gwiazdka, Święty Mikołaj i urodziny w jednym!!! :)))


A wyobraźcie sobie, że cały ten pomysł przywracania mnie do blogowego życia zorganizowała, koordynowała i przeprowadziła kochana, wspaniała i o wielkim sercu AGATKA, której przenigdy nie przestanę dziękować. :))) 



Jak, co, kiedy i jakim sposobem - to nie mam pojęcia - ale namówiła ona PÓŁ EUROPY do przesłania mi słów wsparcia, życzliwości i przyjaźni, a wraz ze słowami napłynęły do mnie także przeróżne CUDA, wytwory rąk własnych moich Dobrych Aniołów. :)))


Choć już raz próbowałam, wciąż nie wiem jak mam dziękować wam wszystkim, kochane...?! JAK? Skoro słowa nie zdołają wyrazić wdzięczności, radości, wszystkich moich wzruszeń...? :)))


Nie wiem jak inaczej to zrobić, więc po prostu z całego mojego serducha raz jeszcze dziękuję za każde dobre słowo, za każdy uśmiech, za każdy drobiazg, za każdą karteczkę, list, za każdy prezent, za wasze dobre i serdeczne serca, za sympatię, za podtrzymanie na duchu, za każde wzruszenie, radość, łzy i za przywrócenie mi wiary w LUDZI... Nawet nie macie pojęcia ile wasz gest dla mnie znaczy, ile znaczy każde wasze słowo...!! Nie zdołam nigdy się wam za ten CUD odwdzięczyć, ale możecie mi wierzyć, że całe DOBRO i życzliwość, jaką dostałam w pakiecie od was, poślę dalej w świat, aby pomagało ludziom. :)))


To teraz będzie wszystko ze szczegółami!! Pokazuję tak, jak rozpakowywałam, paczuszka po paczuszce. :)))


Dziękuję ASI:




Dziękuję KASI i ANI:




Dziękuję ANICIE:



Dziękuję ASI:




Dziękuję AGATCE:




Dziękuję BEATCE:




Dziękuję BRYDZI:




Dziękuję AGATCE:




Dziękuję EDYTCE:




Dziękuję MONICE:




Dziękuję ANETCE:



Dziękuję KASI:




Dziękuję MADZI:




Dziękuję GOSI:




Dziękuję EWUNI:




Dziękuję ANETCE:




Dziękuję MARII:




Dziękuję ANI:




Dziękuję LUCYNCE:





 Dziękuję ANETCE:




Dziękuję KAROLINCE:




Dziękuję KASI:




***************************

Wiecie co, ja nawet teraz jak na to patrzę, to wciąż jeszcze nie wierzę!!! :)))


I na koniec wszystkie karteczki razem, tak teraz u mnie właśnie stoją:




To wszystko co się stało, to jest dla mnie wciąż coś po prostu niewiarygodnego... Nie wiem co mogłabym jeszcze napisać, aby wyrazić swoje uczucia... :)))


I na koniec tego "najdłuższego postu nowoczesnej Europy" życzę wszystkim tu zaglądającym, aby i was otaczały takie życzliwe, dobre i kochane osoby, jakie otaczają mnie... Zresztą nie raz i nie dwa razy już pisałam, jakie wspaniałe i cudowne dziewczyny wciąż spotykałam i spotykam na swojej blogowej drodze... I to nadal w 100% się potwierdza. Więc po prostu wciąż WARTO ŻYĆ. :)))


 P.S. Mój blog wraz z moim nickiem nie istniały przez kilka ładnych miesięcy, więc teraz staram się nadrobić poważne zaległości, nie trafiłam jeszcze do wszystkich blogów, które miałam wcześniej w Obserwowanych, ale powoli staram się jakoś to ogarnąć. ;))


Pozdrawiam serdecznie i ciepło!!


Najszczęśliwsza z szczęśliwych. :)))

51 komentarzy:

  1. Annasza, to cudne co się stało i czego doświadczyłaś, po raz kolejny dowód na to, że świat blogowy to nie tylko te od czasu do czasu złośliwe anonimy ale przede wszystkim ciepli i życzliwi ludzie!
    Annasza, dlaczego Cię nie było, mogę zapytać? Wiedziałam, że zniknęłaś ale nie wiedziałam dlaczego?
    Jeśli to niestosowne pytanie proszę nie odpowiadaj.
    Całuski i uściski, cieszę się, że JESTEŚ!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witamy ponownie w blogoym świecie! Cieszymy się, że mogłyśmy przyczynić się do niespodzianki i tylu pozytywnych wzruszeń:) Pozdrawiamy serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale się cieszę, że jesteś!
    Teraz będę naprawdę na bieżąco :)
    Buzi buzi buzi :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się,że wróciłaś. Ściskam:)PS.i dla takich postów jak Twoj warto tu być i w tym wszystkim uczestniczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobre Anioły - przecież sama do nich należysz kochana :)
    Sama jesteś dobrą duszyczką - więc nie ma się co dziwić, że dobro do Ciebie wraca
    Ściskam ciepło
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. to był drobiazg,ale cisze się,że pomogłam w części uwierzyć Ci,że warto :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj Kochana,cudownie że jesteś!!!!Sama jesteś jak Anioł więc dobro dane w jedną stronę wraca ze zdwojoną siłą!!!Uściski posyłam

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała niespodzianka, dobrze, że jesteś
    Pozdrawiam
    serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu i tak trzymac, ciesze sie ze blog ruszyl. Bede z niecierpliwoscia wypatrywac nowych wpisow.
    Oraz dziekuje Agatce to ona nas zmobilizowala.
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  10. witaj znowu :)
    akcja wspaniała- szkoda że o niej nie wiedziałam, bo z przyjemnością bym dołączyła do niej :)
    buziaki
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Agatce należą się wielkie całusy że nas zorganizowała a nie było to łatwe zadanie.
    Cieszę się że wróciłaś do nas. Twoja historia wlewa otuchę i wiarę w ludzi nie tylko w Twoje serce :))))Do zobaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  12. WITAJ!!!!Jak fajnie, że jesteś!Brakowała Tu Ciebie!!!Ale niesamowitą akcje zorganizowały Ci duszyczki!!!Wspaniałe Aniołki!!!!Mam nadzieje że będziesz już tu zaglądać...czekam!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że nie wiedziałam o akcji, ale to nic... ciągle zaglądałam, a tu: nie masz dostępu :( Nie wiem, co się działo, ale cieszę się, że znów jesteś z nami :) Buziaki M.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. hihi ..ze mnie janioł-jak z.....bardzo się cieszę że Agatka dała nam możliwość sprawienia Ci takiej radości:)))..a mi osobiście sprawiło to też dużą frajdę-na przekór złym ludziskom:))-pozdrawiam i zdrówka życzę:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana Aniu witamy wśród nas :) Już nam więcej nie znikaj bardzo proszę:)
    Cieszę się bardzo,ze mogłam być cząstką tej całej akcji i że mogłyśmy wywołać uśmiech na twarzy Twojej i całej Twojej rodzinki. No i oficjalnie stwierdzam, że jestem usatysfakcjonowana ilości podziękowań- wiec możesz już przestać :P

    buziole gorące przesyłam

    Agata :*

    ps. dziewczyny niestety nie dałam rady zwrócić się do wszystkich- fizycznie niemożliwe :) Wiem, że wszystkie z chęcią przyłączyłybyście się do akcji, ale ja niestety nie wiedziałam kto do Ani zaglądał. Świat blogów niestety jest zbyt ogromny jeśli chodzi o takie akcje :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie, a uczestniczącym w całej akcji bardzo dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  17. swietna akcja, ja tez o niej nie wiedzialam...
    Wszystko absolutnie piekne, dziewczyny sie spisaly na medal!
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniale, że doświadczyłaś takiego dobra i życzliwości :)
    Pozdrawiam Cie serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna niespodzianka ,oj tak są anioły na tym świecie ,
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  20. "Dobroć serca jest tym, czym ciepło słońca: ona daje życie"- Henryk Sienkiewicz

    Brawa dla Agatki:)gdyby więcej osób było wtajemniczonych, paczka byłaby pewnie ze sto razy cięższa:*
    Bardzo się cieszę z Twojego powrotu :* pozdrowienia i całuski:*

    OdpowiedzUsuń
  21. wspaniała niespodzianka ^^ coś takiego potrafi skutecznie przywrócić wiarę w ludzi :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Aniu z wielką radością przyłączyłam się do "anielskiej akcji" i przygotowałam dla Ciebie ten skromniutki prezencik.
    Bardzo się cieszę, że zdecydowałaś się wrócić do blogowego światka - już Twój blog do ulubionych dodaję i stałą "bywalczynią" u Ciebie będę:)))
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  23. Jaka piękna niespodzianka! Jestem pod wielkim wrażeniem. I nawet troszkę się wzruszyłam :)
    Pozdrawiam serdecznie
    E.

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj :) Bardzo się cieszę, że dzięki Agacie mogłam Cię poznać i dziękuję Agacie, za zorganizowanie tej naszej knukji i Ewie, że o mnie pomyślała śląc mi email od Agaty :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Suuuper, że w końcu mogę tu zagościć:))) Czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy!!! Również dziękuję Agacie, że dzięki niej cała akcja powiodła się i jesteś z nami :))) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  26. Anaszo, DOBRZE ,ŻE WROCIŁAŚ !!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudownie, że znowu Jesteś!!! Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. cieszę się,że jesteś znowu!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj Aniu:))Bardzo sie ciesze,ze juz z nami jestes:))
    Niecierpliwie czekam na nastepny post:))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  30. Aniu witaj !!!!!Miło Cie znów widzieć "na legalu".Czekam bardzo na Twoje dzieła.Pozdrawiam bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. DZIEWCZYNY!! Dziękuję bardzo za takie ciepłe przywitanie w blogowym świecie :))) Podkuruję tylko trochę dzieci i zaraz do was wszystkich wracam!! :)) I powoli ogarniam blogi, jeszcze nie wszędzie dotarłam ;))

    OdpowiedzUsuń
  32. Wprawdzie nie wiem ,jaka przykrość Cię spotkała , ale cieszę się , że są takie wspaniałe dziewczyny, które pomogły Ci uwierzyć na nowo w drugiego człowieka . Kilka blogowych koleżanek uczestniczących w tej miłej akcji znam i wiem, że zawsze można na nie liczyć.
    Życzę dużo optymizmu i kreatywności w prowadzeniu bloga na nowo.
    Pozdrawiam serdecznie !!

    OdpowiedzUsuń
  33. Zatem...witamy z powrotem :)
    Wzruszyłam się niesamowicie czytając ten wpis, oglądając otrzymane dowody przyjaźni i jestem wdzięczna losowi / Agacie, że stałam się częścią tego cudownego przedsięwzięcia wskrzeszania do życia blogowego jednej z najbardziej uzdolnionych osób wśród rękodzielniczek!
    Annasza! Miej się dobrze, przyodziej jakieś ubranko ochronne i wierz! Wierz w ludzi, w życzliwość, w zrządzenie losu i wszystko, co może utwierdzić Cie w przekonaniu, że warto, na prawdę warto :*
    Buziaki ślemy z Kinią gorące i pełne radości

    OdpowiedzUsuń
  34. No to teraz czekamy na Twoje posty. Oby ich było jak najwięcej. Pozdrawiam Cię gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ech no wzruszyłam się normalnie... Strasznie żałuję, że nic o całej akcji nie wiedziałam.Też dołączyłabym się z wielką przyjemnością. A świadomość, że anioły są wśród nas jest bardzo budująca. Piękny post.
    Dobrze, że znowu jesteś z nami:))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  36. W zasadzie to nie pamiętam dlaczego znikłaś ale dobrze , że jesteś, blogowe dziewczyny zrobiły Ci super niespodziankę, szkoda, że się nie załapałam ;))), cudne prezenty i tyle ciepła :)), pisz co u Ciebie w miarę możliwości
    i uściski ślę !

    OdpowiedzUsuń
  37. Szczesliwa chwila - niech trwa jak najdluzej ! A u mnie jestes ciagle w zakladce, jako jedno ze zrodel wspanialych inspiracji i cudow, ktore ciesza oczy, dusze i serce ... :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. cholera jasna, psia mać się wzruszyłam. Piękny gest i szkoda że nie wiedziałam o tej akcji. A teraz nie gap się na kartki tylko do roboty:D Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  39. No przecież wiadomo, że wszystkie Cię KOCHAMY :***** :) Cudownie, że jesteś na właściwym miejscu :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Aniu, cudownie, że wracasz bo bez Twojego ciepła chłodem powiało w blogowym świecie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  41. fajnie, że dostałaś tyle kartek :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Witaj. Wspaniale,że jesteś...co się stało,że Cię nie było?
    Dziękuję,że odwiedziłaś mnie na blogu.
    Otrzymałaś wspaniałe prezenty...tak Anioły istnieją naprawdę. Trzeba tylko w nie uwierzyć mocno:)
    Moc uścisków posyłam!
    Peninia*

    OdpowiedzUsuń
  43. Pozdrawiam bardzo ciepło. Cieszę się, że wróciłaś. Życzę tylko miłych chwil na realizacje pomysłów.
    Jola

    OdpowiedzUsuń
  44. Raz jeszcze dziękuję wszystkim pięknie za te ciepłe i serdeczne słowa!! Odezwę się za kilka dni, jak będę miała stały dostęp do internetu :))

    OdpowiedzUsuń
  45. Cieszę się że jesteś. Nic o tym wszystkim nie wiedziałam :( piękne gesty... pozrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. jestes!!!:)))cieszę się ogromnie:)))

    OdpowiedzUsuń
  47. Niesamowity post, niesamowite słowa ,że nie wspomnę o tej akcji! popieram takie pomysły ,a prezenty dostałas nieziemskie!.

    OdpowiedzUsuń
  48. Aż się serce raduje, jak się widzi takie akcje:-) Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Prezentowane na stronie teksty oraz zdjęcia stanowią wyłączną własność autorki, a podlegając ochronie zgodnie z ustawą o prawach autorskich i prawach pokrewnych nie mogą być kopiowane, powielane ani rozpowszechniane w żadnej formie bez zgody właścicielki.