niedziela, 5 sierpnia 2012

Sierpień! Połowa lata za nami :))

Po takim czasie blogowego niebytu to człowiek nie wie, doprawdy, od czego by tu letnią notkę zacząć. ;)) 


A zatem witajcie w sierpniu! :))


To może moje datury na rozgrzanie publiczności na ten czas? ;))





Mam kilka tych drzewek, białe i różowe. Pachną oszałamiająco i jeśli nawet na chwilę się o nich zapomni, to po otwarciu drzwi tarasowych wieczorny zapach dociera do każdego zakamarka w domu. I jeszcze lilie, to ten sam kaliber pięknego zapachu, moje pierwsze lilie! :))
 



A czy ja już pisałam, że kocham hortensje? Mam co do nich bardzo poważne zamiary, zaczynam powoli nasadzenia w ogrodzie. :)) A w domu ukwiecam nimi co mogę, a potem suszę, piękne są nawet takie ususzone! :))






Powyżej widać, że znów bawiłam się farbą i pędzlem, tym razem oprócz pomalowania na biało niciaka, chusteczników i skrzynek po owocach, pozwoliłam sobie na kroplę turkusu do kuchni, ale to już pokażę następnym razem.


Ponadto pogoda u nas trochę w kratkę, czasem słońce, czasem deszcz:





A propos tęczy to ostatnio taki kocyk zrobiłam wraz z myjką do kompletu, wszystko w rozmiarach odpowiednich dla małego chłopczyka, mam nadzieję, że się spodoba tam, dokąd trafi. :))





Kocyk i myjka ze 100% bawełny Gloria, także idealny zestaw dla malucha, jak mi się wydaje. :))





Kocyk na szydełku nr 4, myjka na drutach nr 3, kilka wieczorków na tarasie mi to zajęło. :))


A wracając jeszcze do okoliczności przyrody, to młode pokolenie pasie się na naszym ogródku w najlepsze, nic ich nie rusza, jeszcze sobie tenże nasz ŁOŚ koleżankę ostatnio na wypas przyprowadza i buraczki znikają w oczach dosłownie:




Mamy też niedaleko rodzinkę jastrzębi, ostatnio się młode tak uczyły latać, że córce w okna przywaliły z rozpędu. Nic się nie stało, ani młodego jastrzębiowi, ani córce, ani oknu, ale cośmy się strachu najedli, to nasze. No i pierzaści rodzice tak się rozkrzyczeli, że nie wiadomo było, czy wołają młode, czy na nie wrzeszczą. ;)) Zresztą na zdjęciu z tęczą widać jak jedno z rodziców patroluje przestrzeń powietrzną (po prawej stronie). ;)) 


Czy ja już mówiłam, że kocham hortensje? Specjalnie dla jednego z krzaczków wymalowałam zwykły, metalowy garnek w turkusowe kropeczki:






No i pelargonie pięknie mi rozkwitły, chociaż muszę przyznać, że w lipcu na gwałt je przesadzałam, bo przyszła taka jakaś nagła trąba powietrzna, że razem z doniczką wywiało mi jeden cały habaź w pole. ;)) Musiałam przytachać stary garniec od kiszenia ogrórów. ;))




Poza tym wszystko wokół rośnie, kwitnie, plonuje i owocuje, wszystkiego w ogrodzie i sadzie mamy w bród, a i powoli zaczynają się też żniwa.


Ostatnio dojrzały borówki naprawdę słusznych rozmiarów:





Także w ruch poszła forma do tarty i tylko okruszki z ciasta zostały. Przepis wzięłam z ostatniej Werandy Country, czyli na spód tarta, na wierzch sernik i dopiero po upieczeniu na to borówki. I dla nieodchudzających się bita śmietana własnoręcznie robiona, ma się rozumieć. ;))





A na koniec jeszcze kilka drobiazgów ostatnio wyszydełkowanych. 


Bieżnik w różyczki, wzór z jakiejś japońskiej gazetki, kordonek Muza, szydełko nr 1,25:





Wyszedł prześliczny, choć niestety, w tym wzorze jest błąd, ale już tego naprawiać nie będę, zapamiętam do następnego szydełkowania. ;))


Serwetki małe i duże, kordonek Burano, szydełko nr 1,00, wzory z różnych gazetek polskich i niemieckich:








I na koniec raz jeszcze sierpniowe szaleństwa przyrody, kto dotrwał do końca ten ZUCH!! :D:D





Miłego wypoczynku, kochani, kosiarka mnie wzywa i ogród, pa pa! ;))



21 komentarzy:

  1. piękne foty pokazałaś !
    też kocham hortensje ... Datury niestety nie mam bo nie mam gdzie jej przechowywać zimową porą ...
    bieżniczkiem zachwyciłaś mnie ...
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też uwielbiam hortensje:) Ten Twój garnek w turkusowe kropeczki bardzo mi się podoba:)Szydełkowe prace Piękne! A takich gości z sąsiedztwa normalnie Ci zazdroszczę, bo moich sąsiadów to najgorszemu wrogowi bym nie życzyła.
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. piekne zdjecia...krajobrazy i kwiaty...bieznik rewelacja i cudne serwetki....pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  4. a czy ja mówiłam ,że tez kocham hortensje??:)))))...w tym roku kilka krzaków muszę przesadzic...bo widze ,że im miejsce nie służy....nie kwitną...za dużo cienia:))).Piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne serwetki i bieżnik, uwielbiam białe, delikatne szydełko. Kocyk cudowny, jak miło będzie otulić maleństwo w chłodny wieczór. Ja kocham bardziej takie "zwyklejsze" kwiaty, ale hortensje są tak piękne, że się im nie oparłam. Kwitnie mi już przepięknie krzak bukietowej, ale mi szkoda zrywać, jak je inaczej zasuszyć? ;))
    Tarta - mniam:)
    Wszystko cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko mi się bardzo podobało:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu a ja Ci e podejrzewałam o błogie lenistwo. Widziałam Cię na leżaczku, z nóżkami wyciągniętymi do słonka,a Ty po prostu idealna Pani domu. Piecze, sadzi, szydełkuje, warzywa i owoce z własnej działeczki do domu przynosi- nic tylko pozazdrościć mężowi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany - nie wiadomo, co komentować! Bo zarówno przyrodniczo, jak i robótkowo u Ciebie cudownie! A ostatnie zdjęcie - piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale poscik - hmm po kolei lub nie :P:
    zdjecia przepiekne
    borowkami bys sie podzielila :)
    hortensje tez lubie i wcale sie nie dziwie zamilowaniu do nich
    kocyk toz to cudo a nie kocyk :)
    wszystko sliczne doslownie

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. kto dotrwał do końca - pfff - ale dowcip! ;D
    uwielbiam ten twój turkusowy garnek!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. przeurocze fotki kwiatow z twojego ogrodu, urocze łany zboza, a pan łos w waszym ogrodzie -CUDO;))pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hortensje również uwielbiam! Proszę napisz, jaki masz sprawdzony sposób na ich ususzenie? Mnie zawsze więdną:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystko piękne!! Jak się nazywa ten kwiat, który jest na dwóch pierwszych fotach? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Szalejesz, Kobieto :) Hortensje mają w sobie jakiś staroświecki urok, znam go - jako ulegająca mu osoba :) No i wytwórstwo Twoje - za dużo na jeden komentarz obejmujący całość rzeczy - niciak biały to dla mnie zwycięzca rankingu wpisowego :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję, dziewczyny :))

    Muszę powiedzieć, że lenistwo również mnie ogarnia, a jakże... w końcu od tego są wakacje!! Całe godziny spędzamy z dziećmi w basenie, jak tylko świeci słońce, a i leżaczka również nie zaniedbuję ;))

    Agutku, te kwiaty na pierwszych fotach to datury. Są wielkości dłoni norweskiego drwala, a krzaki rosną do około 2 metrów.

    Asiu, hortensje ścinam, związuję po kilka kwiatów i wieszam na słońcu do góry nogami, jak jest ładna pogoda to w dwa dni wyschną pięknie na cacy :))


    P.S. Turkusowych garnków jest więcej, pokażę je jak coś do nich wsadzę ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Sliczne zdjecia:) Marza mi sie hortensje rozowe i niebieskie ale narazie nie mam ogrodka:(
    Biezniczek i serwetki cudne:))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  18. śliczności i piękne zdjęcia kwiatów ^^

    OdpowiedzUsuń
  19. Annasza, ale się u Ciebie dzieje!!!
    Piękne datury, Twoje prace ale najbardziej urzekł mnie ten garnek w kropeczki, jak go zobaczyłam to aż zapiszczałam! Szkoda, że ja takiego nie umiem zrobić:(
    pozdrowienia ślę cieplutkie,

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystko piękne, i pejzaże i robótki a słodkościom nie można się oprzeć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jesień, jesień.... a ja sobie przyszłam lato u Ciebie pooglądać. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Prezentowane na stronie teksty oraz zdjęcia stanowią wyłączną własność autorki, a podlegając ochronie zgodnie z ustawą o prawach autorskich i prawach pokrewnych nie mogą być kopiowane, powielane ani rozpowszechniane w żadnej formie bez zgody właścicielki.