sobota, 3 listopada 2012

I mamy listopad :))

Ależ ten czas pędzi! 


Dopiero co było lato, a już przeżyliśmy i namiastkę zimy i połowę jesieni, a za miesiąc i 20 dni nadejdą święta. Ja osobiście zaczynam przedświąteczne odliczanie, bo chcę zdążyć z kilkoma świątecznymi projektami na bożonarodzeniowy czas! :))


Październik wyjątkowo podarował nam dwie pory roku: lato i zimę. :))
  

Tak było u nas do połowy miesiąca:







A tak pod koniec października:







Pelargonie wniosłam więc już do domu i wciąż kwitną mi na parapetach. :))


A ponieważ NAPRAWDĘ chłodno zaczęło się robić, to przyszedł także czas na odpalenie kominka:





..... Oraz na wełniane, cieplutkie, mięciutkie skarpety, oto wersja testowa dla siedmiolatka:





Druty nr 2, włóczka to Alize Wool Superwash, ciepła, mięciutka, na stopach nic nie gryząca 100% wełna. Skarpetki robione według TEGO WZORU na pięciu drutach, nie siliłam się na odszukanie podobnych kawałków z kolorami, więc każda skarpetka jest inna, jak widać. :))))))






Wyrobiłam cały motek. Chyba czas, aby i sobie takie sprezentować. :)))


Poza tym powstał u mnie kolejny komplecik na totalną zimnicę i inne zawieruchy, tym razem w kolorach turkusowo lawendowych, o takich:






Włóczka to Himalaya Nadide, 100% polyakryl, obłędnie miękka i przytulaśna, robiłam z podwójnej nitki na drutach KP nr 5 i nr 4, poszły całe 4 motki, lawendowy golfik natomiast postał z niecałego motka Alize bawełna + akryl:






Mam nadzieję, że ogrzewa swoją nową właścicielkę tak, jak trzeba. ;))








Tych otulaczy wciąż u mnie jeszcze kilka powstaje, ale chyba nie będę was nimi więcej męczyć, bo zdecydowanie widzę, że macie już dosyć. ;))



Pozdrawiam wszystkich zaglądających listopadowo...





Do przeczytania za jakiś czas!



17 komentarzy:

  1. Skarpeciochy świetne i na pewno ciepło...nikomu nóżki nie zmarzną :)
    A komplet czarujący :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mając takie zabezpieczenie możesz sobie zaśpiewać "my się zimy nie boimy".
    U mnie nadal jesień,zimy jeszcze nie było
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. o tak!! hilalaya jest cudna w dotyku:))...ale swietne te skarpety!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. turkusowy komplecik piękny! skarpetek jakoś nigdy wełnianych nie polubiłam i przekonana do dziś nie jestem, ale ciepłe wersje na zimę zawsze się przydają zwłaszcza jak się nie lubi zimy tak jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie pogodę zmienną miałaś :) skarpety i komplecik świetne :) dzięki za odwiedziny i zapraszam częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to teraz już wiadomo jak będzie wyglądała zima tego roku ;)
    Skarpeciochy cudownie babciowo ciepłe. A Twoje rękawiczki Aniu sprawują się fantastycznie i wszędzie wzbudzają furorę, zwłaszcza jak chodzę bez zakrytych palców "bo co jej tak tam dynda", hihi :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne zdjęcia, a ubranka niesamowite!!! Takie skarpety to chciałabym ogrmnie:)) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia. Te w poście i te w banerku. Cudna brama do parku.
    Cudownie robisz na drutach. Bardzo mi się podobają wzory i kolory. Dobrej nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka zdolna jesteś! Świetne te robótki!
    Zdjęcia też!
    Zima do nas też przyszła nagle i niespodziewanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana Twoje prace są SUPER!!!!
    ale skarpety to wymiatają wszystko;-)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu, Ale kominka to Ci zazdroszcze!!!!,
    Piekne zdjecia
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
  13. o takie skarpety lubię ! ciepłe i solidne !
    u mnie jeszcze na 1 listopada leżało dużo śniegu ...

    OdpowiedzUsuń
  14. jak zawsze przesliczne zdjecia :)

    a kokonow mozesz i sto jeszcze dac takie sa sliczne :) sama moglabym taki miec. jak po nowym roku bedziesz miala sily i checi to chetnie przygarnelabym jakis :)

    skarpety podziwiam:)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Annasza, piękne jesienne kadry a Twoje dzierganie wciąż zachwyca!
    Nadal jestem pod urokiem garnuszków w kropeczki:)
    pozdrowienia ślę cieplutkie,

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu, dwa druty to dla mnie wyzwanie, a z pięcioma to chyba uskuteczniłabym cała łacinę podwórkową ;)
    Skarpety są boskie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Prezentowane na stronie teksty oraz zdjęcia stanowią wyłączną własność autorki, a podlegając ochronie zgodnie z ustawą o prawach autorskich i prawach pokrewnych nie mogą być kopiowane, powielane ani rozpowszechniane w żadnej formie bez zgody właścicielki.