wtorek, 24 stycznia 2012

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie.... ;))

No, może głucho to nie, ale na pewno ciemno. Szaro. Buro. I ponuro. Za oknami normalnie jakaś depresja. Żeby chociaż śnieg popadał i się ostał, ale nie, nic z tego. Ech. ZIMO, wróć, ja w tamtym roku wcale na ciebie nie narzekałam!! :))


Aby jakoś tej burowatości przeciwdziałać, wyciągnęłam wreszcie maszynę do szycia i zaczęłam się rozkręcać. Na początek woreczki w bieli i paseczkach:







Jeden woreczek duży, z metką i koronką, drugi mniejszy, z haftem. Wzór na haft zapożyczyłam z bloga PENELOPIS, zresztą tam jest mnóstwo przepięknych haftów, które chciałabym kiedyś jeszcze wykonać. :))





Materiały to biała bawełna i grubsze płótno w paseczki, bardzo mi się te paseczki podobają, już zamyślam co z nich jeszcze uszyć. :))





Pomysł na metki oczywiście od ANI.



Szycia teraz będzie pewnie więcej, bo zrobiłam ostatnio skok na pewien sklep i się nazachwycać tymi tkaninami nie mogę, szczególnie podoba mi się ten gruby len w czerwone pasy, no miodzio normalnie. :))





Do tego jeszcze drutowałam sobie ostatnio trochę:





Włóczka to First Class, na każdy otulacz idą trzy motki po 50 g, tylko jeden zrobiony jest drutami nr 4, a drugi drutami nr 5, stąd różnice w "szerokości" czy też "plastyczności" wzoru. :))


Powstały jeszcze dwa kolejne takie otulacze, jeden jasnofioletowy, drugi ciemno zielony, ale to już pokazywać nie będę, bo nudą wieje. :D


Jeszcze tylko na koniec jeden komplecik z Oliwii, kolor khaki:






 Koloru za nic nie da się uchwycić w obecnym świetle, ale na żywo bardzo mi się podoba. Czapka, rękawiczki i otulacz robione dokładnie takim samym sposobem, jak ostatnio, więc się powtarzać nie będę, tylko druty o rozmiar większe wzięłam, bo Oliwia dość gruba jest. :))


Otulacz szczególnie wyszedł bardzo fajny (druty nr 6) i dość szybko się zrobił:





Uchwyciłam kilka rzeczy przed samą wysyłką, więc jeszcze razem przegląd włóczkowy (zielone kwiatki są w takim samym kolorze, a widać jak wychodzą na zdjęciach i rób, człowieku co chcesz, nawet balans bieli nie pomaga...):




Wzór dużego kwiatka mam dokładnie stąd: Hortenzie - my living, thank you!



Także życzę dużo światła i tym co lubią, również mnóstwo śniegu, ja wciąż jeszcze mam nadzieję na choć trochę ZIMY tej ZIMY u nas. ;)))


Do zobaczenia się państwu. :))))


poniedziałek, 16 stycznia 2012

Takie tam drobiazgi :))



Dziś pokażę wam, jaką ostatnio wydziergałam sobie serwetkę. Wszystko przez KASICĘ, zaraziłam się od niej zielonym i zapragnęło mi się również taki wiosenny akcent w domu mieć, a że choinka już rozebrana, to można wprowadzać wiosenne akcenty. :)))





Wzór z jakiejś gazetki, kordonek Maxi, szydełko nr 1,25.


Machnęłam też igłą kilka drobiazgów, na prośbę wyżej wymienionej, czyli Kasicy. :)) Wyszło to prawie jak Wiosna, Lato, Jesień i Zima. :))








Krzyżyki poleciały już do Kasi, a ona będzie dalej z nich coś czarować / szyć. :))) Tak wyglądają razem, do dowolnego pocięcia kanwy i wykorzystania:




Pozdrawiam wszystkich serdecznie, dziękuję za wszystkie miłe słowa i odmeldowuję się na ferie. Trzymajcie się ciepło!!!


wtorek, 10 stycznia 2012

Ciepły zimowy komplet... na wiosnę chyba ;)))

Poczyniłam w ostatnich dniach ciepły, zimowy komplecik, ale patrząc na panującą pogodę to chyba trzeba stwierdzić, że na wiosnę raczej. Czy też na jesień? Trudno wyczuć doprawdy. ;)))


Pokazuję dziś do akceptacji z duszą na ramieniu, bo nie wiem czy się spodoba. :)))

Na początku miała być czapka. Zielona. I jest. :))





Wzór na czapkę wymyśliłam sama już dawno temu, to podwójny ściągacz plus wzór warkoczowy.


Potem miały być jeszcze rękawiczki z "kapturkiem" do zakrywania palców. Także zielone. I są:





Wzór wzięłam z książki Janne Graf "Czapki, szale, rękawiczki" i przerobiłam odrobinę po swojemu, bo za żadne skarby mi nie szło robienie na pięciu drutach. :D Także zrobiłam tradycyjnie na dwóch i zszyłam wszystko co trzeba po kolei. Mam nadzieję, że o takie właśnie chodziło?... :))


Do tego powstał z rozpędu jeszcze ciepły, mięciutki otulacz na szyję według przepisu DHF, której dziękuję bardzo za pomoc. :)) A wszystko razem wygląda sobie tak:






Otulacz ma jakieś 1,30 m długości, także można go swobodnie dwa razy wokół szyi zakręcić, jest robiony luźnym wzorem patentowym. :))




Dorobiłam do tego zielonego kwiatka, którego można przyszyć czy też przypiąć dla rozświetlenia zieloności czy to do otulacza, czy też do czapki:







Na cały komplet poszły 3 motki Mimozy po 100 g, kawałek bawełnianej jasnej zieloności na kwiatka, do tego druty nr 4 (czapka i rękawiczki), druty nr 5 (otulacz) oraz szydełko nr 3,5 (kwiatek).


Kasiu, może być, czy coś zmieniamy? 

*******************


Ach, miałam jeszcze pochwalić się kolejnymi kartkami!! Doszły niedawno ze świątecznymi życzeniami, wyobraźcie sobie, tak czasami pracuje ta nasza poczta. ;))) Dziękuję najserdeczniej Brydzi, Ines i kochanej Asi! :)))









*****************



A dla wszystkich cierpliwych, którzy dotarli do końca tego posta, mam malutką niespodziankę. Jeśli znajdą się chętni na przygarnięcie takiego miękkiego, ciepłego otulacza w kolorze fioletu, to zapraszam na maila. :)))







Otulacz powstał z włóczki First Class, a kwiatki z moheru, jest mega mięciutki i przytulaśny. :))



Pozdrawiam wszystkich serdecznie! :))



niedziela, 1 stycznia 2012

Witajcie w Nowym Roku 2012 :))

Chwilowo udało się reanimować mojego 'staruszka', także na moment jestem, ale zaraz potem czeka go poważniejsza operacja, niestety. :))


Dziś wpadłam tylko zobaczyć jak pięknie wygląda nowa data i pokazać robótkę, która powstała jeszcze przed świętami. Zrobiłam w prezencie pod choinkę golfik i czapkę z bordowej włóczki Klasik.







Druty nr 4, dwa motki włóczki, wzór na golfik pokazywany kiedyś przez 2OWIECZKI, a czapka według własnego pomysłu, kilka wieczorów i już. :))


Obiecałam też kiedyś MYSZCE pokazać kwiatki, jakie powstały m.in. dzięki jej wskazówkom. Myszko, oto one. Wzór na te większe (bordowa i niebieska) znalazłam natomiast gdzieś w sieci:





Nie wiem czy mi uwierzycie, bo sama w to nie mogę uwierzyć, ale przy obecnych temperaturach w moim "zaczątku ogrodu" wciąż kwitnie posadzony jesienią wrzos! :)) I to pięknie kwitnie!



  
 Serdecznie raz jeszcze dziękuję wszystkim dziewczynom za śliczne karteczki, Beatce, Madzi, Dominice, Patrycji, Oli, Eli i Ewuni:




 A kochanemu mojemu Dobremu Aniołowi, który wspiera mnie od dawien dawna, COLORINIE, nie wiem już jak mam dziękować po prostu! :)) Elu, jesteś fantastyczna, a zeszyt ogrodowy, jak widać, w ciągłym użyciu!! :))





Niestety, powoli czas już kończyć całe to świąteczne lenistwo i od poniedziałku znów wszystko zaczynać od nowa, szkoła, praca, codzienne obiadki... ;)) 


Mam nadzieję, że to będzie bardzo udany rok i dla mnie i dla was! I tego wam życzę! :)) A zatem: ostatnie łakocie na pocieszenie i do pracy, rodacy!! ;))






 Pozdrawiam :))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Prezentowane na stronie teksty oraz zdjęcia stanowią wyłączną własność autorki, a podlegając ochronie zgodnie z ustawą o prawach autorskich i prawach pokrewnych nie mogą być kopiowane, powielane ani rozpowszechniane w żadnej formie bez zgody właścicielki.