poniedziałek, 9 lipca 2012

41 stopni Celsjusza w cieniu :))

No to doczekaliśmy się prawdziwego lata!! :))


Takie lato lubię, pod warunkiem, że pod ręką mam wodę z lodem, cytryną i miętą, miły chłodek w domu, basen na ogrodzie oraz nie muszę gotować. :D:D


Dziś mam do pokazania dwie mega poduchy, które dziergałam przez ostatni miesiąc (albo i dłużej), a było co dziergać, oj, było... Ponieważ poszewki miały mieć 50 x 50 cm to trzeba było zrobić dwie ogromne wstęgi o długości 130-140 cm i szerokości 55 cm minimum, a potem je zszyć. :))


A że chciałam dobrze, tzn. aby te poszewki były ze 100% bawełny, to użyłam do tego Virginii oraz Glorii z Aniluxu, czyli druty KP nr 3 oraz nr 4, najcieńsze, na jakich dotąd robiłam! Stąd i długi czas pracy. :))


Nie wiem czy zdjęcia to odzwierciedlą, ale to chyba największe moje drutowe nie ażurowe projekty, poszeweczki na jaśki mogą się przy nich schować!! ;))






Szara poszewka jest z Virginii w motywy warkoczowe, pastelowa błękitno-seledynowa z Glorii w romby, oba wzory pochodzą z książki C. Crompton "Dziewiarskie ABC", tutaj chyba wyszły kolory najbliższe prawdzie:





Z tyłu obie poszewki są na zakładkę.





A tak się prezentują oba wzory z bliska:





Mam nadzieję, że się spodobają. :))


Poniżej nieco mojego letniego ogrodu i nadchodząca (kolejna) letnia mega burza. U was też takie upały i ulewy na raz??







Przy okazji chciałam rzec, że zazdrostek się z okien kuchennych pozbyłam i na szybko uszyłam sobie takie proste, z gotowych firanek. ;))





Gdyby ktoś miał chęć na te poprzednie (może komuś rozmiarem podpasują dwie takie 80 x 20 cm?), to czekam na maila, chętnie odstąpię, o takie były:





Porządkując zdjęcia, trafiłam przy okazji na dwa woreczki, które szyłam Młodemu do szkoły jakiś rok temu, a jeszcze ich tutaj nie pokazywałam. To znaczy głównie mi chodzi o HAFT na tych woreczkach, taki miał być według zamówienia, więc taki mama bez szemrania wykonała dla syna, a jakże. ;)))





Dwa pajączyska, bardzo podobne, aczkolwiek nieco się od siebie różniące, wzór ściągnęłam gdzieś z sieci, ale nie pamiętam już skąd. W tym roku powstaną podobne, zainteresowania się raczej nie zmieniły dziecku. :D:D



I na koniec tytułowe 41 stopni Celsjusza w cieniu, żeby nie było, że coś ściemniam. :D:D





Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim udanych wakacji!! :))



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Prezentowane na stronie teksty oraz zdjęcia stanowią wyłączną własność autorki, a podlegając ochronie zgodnie z ustawą o prawach autorskich i prawach pokrewnych nie mogą być kopiowane, powielane ani rozpowszechniane w żadnej formie bez zgody właścicielki.