niedziela, 18 sierpnia 2013

Słońce już inaczej świeci... czyli końcówka sierpnia :))

Słońce już inaczej świeci, wstaje i zachodzi pod innym kątem, przestaje tak straszliwie prażyć i wreszcie człowiek może spokojnie zebrać myśli. ;)) Zbliża się jesień, moja ulubiona pora roku, czas więc powstać z blogowego snu! ;))


Mój "urobek" wakacyjny nie jest wcale taki mały, ale dziś pokażę tylko część, żeby nie przesadzić za jednym razem ze wszystkim. ;)) 


Na początek delikatności w beżach, leciutka, zwiewna chusta z włóczki Lace Drops (mieszanka baby alpaki i jedwabiu), wzór to niezastąpiona HARUNI by Emily Ross:






Ogromnie lubię ten wzór, tym razem chusta powstała jako prezent dla bliskiej mi osoby, o której wiem, że lubi taką kolorystykę. Jest średniej wielkości, w sam raz do narzucenia na ramiona w chłodniejszy letni dzień, poszedł na nią niecały motek Lace Drops, robiłam drutami KP nr 5, ażury są więc dość spore.






Przy okazji pochwalę się stolikiem, który widać pod chustą, a o którym marzyłam chyba całe życie. ;))) "Upolowałam" go za grosze w całkiem niezłym stanie, musiałam tylko zeszlifować do gołego drewna szlifierką i ręcznie, zaszpachlować niewielkie ubytki, blat przetarłam dodatkowo miedzianą szczotką, aby uwidocznić słoje i pozbyć się miękkich przyrostów, następnie w blat i w szufladę wtarłam bielący wosk do drewna, a resztę cztery razy pomalowałam białą farbą do drewna i metalu.






Jak trafię to dokupię do szuflady jakieś fajne, czarne gałeczki, ale musi mi naprawdę coś wpaść w oko oczywiście. I wreszcie mam pretekst, żeby zrobić jakiś ładny bieżnik na szydełku. ;))


A do kompletu prezentowego do beżowej chusty powstała jeszcze serwetka z kordonka Bravo, kolor ecru, szydełko nr 0,75, wzór dostałam od koleżanki z jakiejś gazetki, jej średnica to około 40 cm:





Wyszła tak delikatna i zwiewna, że żal mi będzie się z nią rozstać i nie wiem czy nie popełnię po prostu drugiej takiej dla siebie. :))




Tymczasem przejdę chwilowo do kuchni, gdzie powstało kilka "kapturków" na słoiki według wzoru serwetki, którą kiedyś dostałam od jednej z naszych blogowych dziewczyn. :))




Drewniane "korytko", które widać z tyłu jest również ostatnią moją zdobyczą za kilka złotych i tak jak ława zostało wyszlifowane papierem ściernym i pociągnięte bielącym woskiem do drewna. Służy teraz jako pojemnik na warzywa, które hurtowo dojrzewają właśnie w tych dniach w naszym ogrodzie:




Pozostając w kuchni, pokażę jeszcze nowe zazdrostki, zrobiłam je tym samym wzorem, co firanki w łazience, czyli w lilie:





Powstały z niecałych trzech motków PERLE 8, szydełkiem nr 1,25, obie mają wymiary 25 x 90 cm, a wzór nadal mi się nie znudził! :))





Jeśli chodzi o kuchnię to ukończyłam też drewniany stół, boki i nogi ma pomalowane białą farbą do drewna i metalu, a blat jest pociągnięty olejem do drewna oraz przetarty białą farbą, bardzo mi się podoba to połączenie, pięknie uwidoczniły się wszystkie słoje! Tutaj akurat ze spożywczą zawartością ;)))





Zresztą te szaszłyki cukiniowo-pieczarkowo-indycze, sałatkę po grecku i nadziewane papryki polecam bardzo grillowo, tak nawiasem mówiąc. Papryki smarujemy oliwą z przetartym czosnkiem i solą, nadziewamy pokrojoną cebulą, pomidorkami cherry, oliwkami, krążkami pora, serem feta i posypujemy najlepiej świeżymi ziołami (ja biorę z ogródka tymianek, hyzop, oregano i cząber) i na 20 minut na grilla lub do piekarnika, ładnie wyglądają w każdej wersji kolorystycznej i pyyyyyyyyyszne są. :))





Kończę tego przydługiego posta karteczką - kopertówką, którą wykonałam na lipcowy ślub w naszej rodzinie oraz wyjściem z kuchni wprost do bajecznego, ciepłego, kwitnącego, letniego ogrodu. :))


Kartka w zieleniach i błękitach:





Migawki z ogrodu oraz tarasu:








Serdecznie pozdrawiam wszystkich odwiedzających i życzę przyjemnego, ciepłego i słonecznego końca wakacji! :))

16 komentarzy:

  1. Popełnij koniecznie taką serwetkę bo jest wyjątkowo piękna i warto taką mieć u siebie:) Chusta cuda, delikatna jak babie lato. Firanki to powalają na kolana, piękne są i piękny masz widok za oknem:) Podziwiam wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie dzisiejszy wpis ubrałaś. Jest smacznie, kolorowo i twórczo. Nie dziwię się,że wpadł Ci w oko stolik. Jest cudowny

    OdpowiedzUsuń
  3. Same wspanialości u Ciebie. Po pierwsze narobiłaś mi smaka, po drugie chusta jest przecudownej urody. Po trzecie - stolik marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne prace! jakie widoki za oknem!!! zazdraszczam pięknych plonów z ogródka ja sie dopiero warzywnictwem zainteresowałam i jaram się, że mi rzodkiewka kilka dni temu wzeszła :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowności stworzyłaś :-)
    Ale najbardziej zachwyciła mnie chusta. Te duże dziury w ażurze są boskie!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie wiem kiedy Ty masz czas to wszystko wydziergać! Śliczne prace!
    Stolik cudnej urody, sama potrzebuje czegoś podobnego ale w "normalnych" sklepach ceny są raczej nienormalne:(
    Pięknej pelargonie, mam do nich słabość:)
    pozdrawiam Cię serdecznie,

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale cuda prezentujesz. Najbardziej pozazdrościłam Ci stolików :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pod wrażeniem tylu prac. I wszystkie piękne i oryginalne! Haruni to także jeden z moich ulubionych wzorów. Piękna Ci wyszła! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczne prace... i pracochłonne...

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny stoliczek nabyłaś.
    Słoiki z kapturkami wyglądają uroczo, a nadziewana papryka...pychota:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniałe prace!Wszystko takie piękne i zachwycające, jestem pod wrażeniem!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestes pracowita jak pszczółka i taka wszechstronna. Prace przyciągają oko, jest czym zachwycać się. I pożywić i pocieszyć kwiatowym urokiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie chce jeszcze konca lata :)))

    Chusta piekna zreszta kazde Twoje dzielo jest majstersztykiem, idealne!

    Stolik jaki on fajny, ja mysle ze nasze marzenia te ktorych naprawde pragniemy predzej czy pozniej spelniaja sie.
    pozdrawiam
    ps: cudny widok z okna

    OdpowiedzUsuń
  14. Tyle czasu Cię nie było, ale teraz za to jest co podziwiać!!!Chusta i serweta piękne, stoliki rewelacja, a takie papryczki robię jutro na obiad - postanowione :D
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Chusta jak babie lato - piękna!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkie prace piękne, ale chusta mnie zachwyciła - delikatna jak mgiełka - coś fantastycznego
    Pozdrawiam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Prezentowane na stronie teksty oraz zdjęcia stanowią wyłączną własność autorki, a podlegając ochronie zgodnie z ustawą o prawach autorskich i prawach pokrewnych nie mogą być kopiowane, powielane ani rozpowszechniane w żadnej formie bez zgody właścicielki.